Anna Lewandowska w swoim najnowszym wpisie poruszyła dosyć kontrowersyjny temat. Jedni docenili jej odwagę, inni nie mogli się powstrzymać się od żartów.
Anna Lewandowska miała "wypadek w pracy" Anna Lewandowska jest już przyzwyczajona do bólu. Wiele lat temu trenowała zawodowo karate i była reprezentantką Polski. Karate jest dość wymagającym sportem. Przez uprawianie tego sportu Anna miała złamany nos i powybijane palce. Po ślubie z Lewandowskim porzuciła sztuki walki i zajęła
Anna Lewandowska (33 l.) starannie dba o swój wygląd. Trenerka fitness zna sposoby, które sprawiają, że zarówno ciało, jak i włosy są w fantastycznym stanie.
Na rynku pojawiła się książka o życiu Anny Lewandowskiej. Autorka biografii 'Imperium Lewandowska' opowiedziała o swoim pierwszym spotkaniu ze sportsmenką. Nie tego się spodziewała.
. Anna Lewandowska w kontrowersyjnych butach. Zdania fanów są podzielone Gwiazda regularnie dodaje nowe zdjęcia na swój Instagram. Zazwyczaj każdemu z nich towarzyszy obszerny opis. Anna Lewandowska porusza ważne tematy dotyczące zdrowia fizycznego i psychicznego. "Po Waszych wiadomościach widać, że to, co robicie - robicie dla siebie! Nie zapominajmy o Waszej chęci zawalczenia o siebie. Jest ona absolutnie imponująca! I być może się powtórzę, ale to właśnie SPORT / AKTYWNOŚĆ krzepi, buduje, wzmacnia nie tylko mięśnie ale naszą psychikę!" - pisze Anna Lewandowska. Z jej słowami nie sposób się nie zgodzić, ale tym razem o wiele większe zainteresowanie wśród komentujących wzbudziły buty Anny Lewandowskiej. Część internautek jest nimi zachwycona, a reszta zniesmaczona. Jezu. Okropne te buty. Co za trupięgi Zgadzam się koszmarne ale może się nie znamy Aniu, namiary na te super buty? Buty są paskudne. Dla innych buty są mega ładne, a dla mnie są brzydkie. Zakochałam się w butach Piękne, efektowne buty. Wprawdzie nie to jest najważniejsze, ale buty sztos Jedna z internautek postanowiła stanąć w obronie nie tyle samych butów, co samej Anny Lewandowskiej i jej wolności wyboru. "Nie kupuj i nie noś. Podeszłabyś do kogoś na ulicy i tak powiedziała? Jak ci się nie podoba, to nie kupuj ale nie komentuj bo to brak kultury. Widocznie dla osoby która je nosi są ok" - pisze w odpowiedzi na jeden z krytycznych komentarzy. "To, że ktoś mówi, że nie podoba mu się coś, to nie oznacza braku kultury. Każdy ma prawo wyrazić swoje zdanie. W porządku jest wtedy gdy cukrujemy, ale jak jestem na nie, to od razu brak kultury, obrażanie itp.?" - odpowiada jej krytykująca buty internautka. Buty Bottega Veneta Zainteresowanym takimi butami możemy zdradzić, że to model Bottega Veneta i kosztują około 4000 zł. "Buty bardzo popularne od jakiegoś roku, ciężko je kupić, bo wyprzedają się jak świeże bułeczki. Życzę sukcesów w polowaniu" - czytamy w komentarzach. Zobacz podobne modele: A wam podobają się buty Anny Lewandowskiej? Warto zaznaczyć, że to jeden z najmodniejszych modeli sezonu, a przy tym bardzo wygodny. I oczywiście rzucający się w oczy. Przywodzące na myśl styl wojskowy mocne buty na grubej podeszwie lub platformie, czyli chunky boots, znów wracają do łask. Tej jesieni powinna je mieć w swojej szafie każda kobieta chcąca uchodzić za znawczynię trendów. Powrót masywnych butów nikogo nie zaskakuje, bo wracają one do łask co pewien czas. W tym sezonie jednak wyraźniej zaznaczają swoją obecność jako kontynuacja mody na tzw. "brzydkie buty", która święciła triumfy w latach 90. Wtedy hitem były sportowe buty na wysokich platformach. W nadchodzącym sezonie to nie masywne trampki, ale mocne, wojskowe obuwie na solidnej podeszwie lub grubych platformach będą zdobić stopy fashionistek. Było to widoczne na wybiegach Balenciagi czy Bottega Veneta. Modne będą również botki na masywnych platformach, co też jest powrotem trendu z lat 90. Obok klasycznej czerni, modne będą również białe buty na platformach. Jak dobrać buty do spodni? [INFOGRAFIKA]
Historia kanadyjskiej internautki imieniem Makala przypomina, żeby bardzo uważać na to, co się pisze w mediach społecznościowych. Opowieść o jej randce, którą zrelacjonowała na Twitterze obiegła cały świat i zdobyła dużo większą popularność niż jej autorka sobie umówiła się w rodzinnym Toronto na randkę z chłopakiem, po której poszła do jego domu. Tam poczuła, że potrzebuje skorzystać z toalety. I tu zaczyna się jej relacja, którą niefortunnie udostępniła internautom na całym wam opowiedzieć historię. O mojej kupie - zaczęła. Wczoraj poszłam na randkę, z facetem który mnie zaprosił jednego dnia w warzywniaku. Wszystko szło świetnie. Poszliśmy do jego jestem pewną siebie, spokojną i dumną kobietą, czułam się swobodnie robiąc kupę w jego łazience. To był błąd. Jego toaleta się zatkała. Zatem jak każda spokojna, pewna siebie i dumna kobieta... spanikowałam. Spuściłam wodę z milion razy pogarszając sytuację jeszcze wtedy czułam, że zwariuję ze stresu, bo siedziałam tam naprawdę długo. A w muszli pływał tylko jeden kawałek kupy. Wtedy coś mnie naszło. Nagle dokładnie wiedziałam, co muszę zrobić. Wzięłam papier toaletowy i wyjęłam kupę z sedesu. Ale kiedy to zrobiłam, zrozumiałem, że... nie mam dalszego teraz z tym zrobić? Przecież jej tam nie zostawię. Wtedy naprawdę spanikowałam, bo zdecydowanie siedziałam za długo w łazience. Więc podjęłam kolejną, fatalną decyzję. Zrobiłam jedyną rzecz, na którą wpadłam. Owinęłam kupę w wiele warstw papieru i włożyłam do mojej dobrze, i co teraz? Siedzieliśmy na jego kanapie całując się, ale mogłam myśleć jedynie o kupie w torebce. On: "Jesteś taka piękna. Kiedy się uśmiechnęłaś, byłem twój". Ja: "To uroczo". Ja-w-mojej-głowie: "Mam kawałek gówna w torebce".W międzyczasie Makala sms-owała ze swoją siostrą, z którą wymyślała nowe sposoby na pozbycie się "dowodu zbrodni". Jednym z nich było wyrzucenie zawiniątka przez szczęście po kilku godzinach gospodarz naprawił toaletę i dziewczyna mogła pozbyć się kłopotu. Historia, którą się chwilę później podzieliła na Twitterze zaczęła żyć własnym życiem. Wkrótce Makala odkryła, że znają ją wszyscy jej znajomi. Poskarżyła się na Twitterze:Wow. Cała ciężka praca włożona w to, żeby być gorącą laską została zaprzepaszczona przez jedną małą historię o kupie. Teraz zostałam po prostu "ba-laską" - napisała. To dla mnie naprawdę bardzo krępujące. Ale serio: nie pijcie kawy przed randką. Lepiej być senną niż musieć ukrywać odchody w jakość naszego artykułu:Twoja opinia pozwala nam tworzyć lepsze co za dno! Dlaczego ja to czytam?I wasza praca polega na opisywaniu takich historii... I wy sie smiejecie z szafiarek?Pewnie teraz będzie celebrytką... Im większy p****k, im bardziej sztuczna, tym większy zachwyt i popularność. Świat była po prostu gówniana randka..miała parcie na porcelanęNajnowsze komentarze (285).:♡:.Candy.:♡...6 lat temu💩 Gówniana sprawa ja to bym wypierniczyła g****o przez okno XDD 💩Co może myśleć d***** jak do niej się mów że jest ładna? Ona myśli tylko o kupie...to bzdet wymyslony przez nia bo to samo co ona p*****y ogladalam dawno temu w necie w smiesznych rzeczach , dokladnie dziewczyna tak samo schowala g***o do torebki bo kibel sie zapchal... ale se to sobie przypisala dla rozglosu,,, g****a, zal mi tej glopiej p***yja bym nie pisała o tej historii publicznieNie wierzę, to jakiś kit musi być. Musiałaby nie mieć całk0wicie mózgu, żeby tak zrobić i to opisać. Niemożliwe...Okropny pasztet bllleeee !!!!!!Ta dziewczyna nie jest dumną laską,ona jest g****o warta !!!!!Ciekawe co by zrobiła jakby nie było śmietnika a by chciała tampona wyrzucić? Zjadła by go...? Ha ha żenada..Nie to nie może być prawda. Głupota sięgnęła dnaFaktycznie to dno... ale nie zmienia to faktu że się uśmiałam ;)))Dobrze że papieru jej ha
anna lewandowska o kupie