Piękny trawnik to jeden z najważniejszych elementów ogrodu. Jest to również podstawa do dalszego jego rozwoju — sadzenia krzewów czy projektowania rabat. Zadbana trawa musi być silna i pozbawiona mchu oraz chwastów. Sprawdź, jak i czym nawozić trawnik na wiosnę, by był idealny na cały zbliżający się ciepły okres. Wybór odpowiedniego nawozu do trawy na wiosnę jest kluczowy dla pięknego i zdrowego ogrodu. Pamiętaj o aplikacji w odpowiednim czasie i proporcjach, aby dostarczyć roślinom niezbędne składniki odżywcze. Stosowanie nawozu na trawę wiosną przynosi wiele korzyści, ale unikaj częstych błędów, takich jak nadmierna dawka lub aplikacja na suchą trawę. Opady deszczu występujące później niż w 4 godziny po zabiegu nie wpływają na skuteczność działania środka. Stosunkowo duży wybór herbicydów oraz możliwość stosowania mieszanin pozwala na ograniczanie każdego typu zachwaszczenia, nawet tego uporczywego z plantacji z dużą presją stokłos i perzu nie odchwaszczanych jesienią. Na podstawie powyższego, można obliczyć dawkę składnika w nawozie. Przyjmuje się, że powinna ona wynosić od 0,5 do trzykrotności zapotrzebowania. Pszenica, jaki nawóz jesienią? Pszenica ozima powinna zdążyć przed zimą wytworzyć zaczątki najlepiej trzech źdźbeł. Są one znacznie wytrzymalsze od wiosennych, odporniejsze na . Reklama zniknie za 11 sekundZalogujAktualnościRynkiUprawaFinansePrawoTechnikaŚwinieBydłoRodzinaFilmyEventyStrefa PremiumStrefa MarkiReklamaSubskrypcjaE-wydaniaPosłuchajKonkursyBaza ŚOROgłoszeniaKalendariumForumPytania i OdpowiedziPodczas wapnowania pól należy wziąć pod uwagę, że zarówno zbyt wysokie i zbyt niskie pH gleby spowoduje utrudnienie pobierania przede wszystkim fosforu ważnego dla budowy systemu sierpnia 2014, 06:50Zboża, szczególnie pszenica, są wrażliwe na niskie pH, poniżej 5,5. Pola przeznaczone pod te uprawy koniecznie należy zwapnować. Trzeba pamiętać, żeby nawozów, nie tylko fosforowych, ale także azotowych zawierających formę amonową, mocznika i wieloskładnikowych nie stosować bezpośrednio przed i po wapnowaniu. Dotyczy to również nawozów organicznych (obornik, gnojowica).Odstęp pomiędzy zastosowaniem wapna i nawozu fosforowego powinien wynieść najlepiej około 6 tygodni. W tym czasie pH gleby zostanie nieco podniesione co zabezpiecza przed zablokowaniem fosforu w jednym związku z glinem. W takiej sytuacji P nie jest dostępny dla roślin. Najlepiej po zbiorze przedplonu glebę zwapnować wapnem węglanowym na słabszych glebach lub tlenkowym na cięższych w ilości 1,5–2 t/ha CaO. Po wymieszaniu z glebą na głębokość 15 cm i po upływie kilku tygodni można zastosować nawóz fosforowy „pod pług” w przypadku, kiedy zawartość tego składnika w glebie jest na poziomie przynajmniej średnim. Jeśli jego zawartość jest niska część dawki można zastosować przed uprawą przedsiewną, która wymiesza go na głębokość 3–5 cm. Więcej na temat wapnowania w „top agrar Polska” nr 8/ TematyCeny skupu zbóżCeny rzepakuCeny i dopłaty do nawozówZboże z Ukrainy Każdy rolnik decydujący się na uprawę zbóż musi się liczyć z tym, że może przyjść taka zima, która da mocno w kość i osłabi uprawę. Wówczas pozostaje już tylko ratowanie tego, co zostało. W takich sytuacjach niezwykle ważny jest sposób nawożenia pszenicy ozimej, który może pomóc przygotować zasiewy do wiosennej wegetacji. Odpowiednio wcześniej podjęte działania w tym zakresie, jak i szybka reakcja na szkodniki czy gryzonie może pomóc osiągnąć lepszy plon. Do tego trzeba jeszcze wziąć pod uwagę, że w różnych miejscach w Polsce panują zróżnicowane warunki atmosferyczne. Ilość opadów, temperatura mają istotny wpływ na podejmowane czynności uprawowe. Pszenica to zboże, które ze wszystkich gatunków ma największe wymagania glebowe i płodozmianowe. Dlatego do jej uprawy zaleca się gleby kompleksu pszennego bardzo dobrego i dobrego, czyli należące do klas I do IIIb. Na gorszych jakościowo glebach również można ją uprawiać, ale wówczas trzeba liczyć się z uzyskaniem niższego plonu bądź z większymi nakładami fnansowymi (np. na lepsze nawożenie). Do tych ostatnich zalicza się: kompleks żytni bardzo dobry (czyli klasy IIIa i IIIb) oraz pszenny górski, zbożowy górski i zbożowo-pastewny mocny. Aby przystąpić do działania, czyli rozpoczęcia procesu nawożenia pszenicy, trzeba najpierw ocenić, jak wygląda sytuacja glebowa i na jakim etapie rozwoju są rosnące na niej rośliny. Dokładne zlustrowanie pola to pierwszy krok. Następnym czynnikiem jest temperatura, od której będzie zależeć, czy pszenica jest jeszcze w stanie hibernacji. Może się zdarzyć bowiem, że rośliny nawet przy 7-8 stopniach C w ciągu dnia nie będą jeszcze w stanie wegetacji, jeśli nocą spadać ona będzie do 2-3 stopni C. Dlatego nie ma sensu marnować nawozu, jeśli nocna temperatura nie będzie wynosić co najmniej 8 stopni C. Tylko w takich warunkach rośliny wejdą w okres wegetacji. Łatwiej jest też nawozić w momencie, kiedy ziemia jest już trochę odmarznięta. Analiza gleby – jakie jest zapotrzebowanie nawozowe? Warto również pokusić się o analizę gleby, czyli sprawdzenie, jak bardzo bogata jest w składniki pokarmowe. Posiadając taką wiedzę, łatwiej jest określić, jakie jest zapotrzebowanie nawozowe i czy warto ją wzbogacić np. w związki mineralne, które zostały już zużyte. To również przełoży się korzystnie na jakość plonów. Jak się przygotować do takiego zadania? Glebę do analizy pobiera się laską glebową lub szpadlem z wierzchniej warstwy gleby (0-20 cm). Próba powinna pochodzić z tej części pola, która ma ten sam typ, rodzaj i gatunek gleby oraz ma wyrównane ukształtowanie powierzchni. Wyniki nie będą miarodajne z kolei, jeśli się ją weźmie z obrzeży pola, miejsc po stogach i kopcach oraz tę, która znajduje się w zagłębieniach czy na ostrych wzniesieniach terenu. Do badań potrzebne jest 25 próbek po ok. 0,5 kg, które trzeba dobrze wymieszać, przesypać do woreczka lub pudełka opisując próbę oraz przesłać do laboratorium chemiczno-rolnego lub do Okręgowej Stacji Chemiczno-Rolnej. W zależności od rodzaju badań, jakie zlecimy w laboratorium, można ustalić - odczyn pH gleby i potrzebę wapnowania, - zawartość fosforu, potasu i magnezu w glebie, - ilość boru, cynku, żelaza czy manganu. Cena takiego badania to ok. kilkudziesięciu złotych i ważne jest przez ok. 4 lata. Wiedząc, jakiego składnika jest najmniej w glebie, trzeba podjąć działania, które mają na celu jego uzupełnienie. To bowiem będzie miało wpływ na wysokość plonów. Czego najbardziej potrzebuje pszenica wiosną? Pszenica jest zbożem dość wymagającym przez cały okres wegetacji, a zwłaszcza jeśli chodzi o zapotrzebowanie wodne (najlepsze dla niej to opady równomierne i umiarkowane). Jeśli ilość opadów jest mniejsza, to wówczas reaguje spadkiem plonów, zwłaszcza na glebach lżejszych. Najwięcej wody potrzebuje w okresie od fazy krzewienia do końca fazy strzelania w źdźbło. W przypadku niektórych odmian jest to nawet początek kwitnienia. Z kolei nadmiar wody w czasie formowania i dojrzewania ziarna sprzyja z kolei rozwojowi chorób grzybowych i obniża jakość ziarna. Jeśli natomiast chodzi o temperaturę, to najlepsza dla pszenicy jest ciepła, słoneczna jesień, która wpływa na jej mrozoodporność (nawet do -20/-25 stopni C pod okrywą śnieżną), krótka zima i wczesna, pełna słońca wiosna. Pszenica ozima słabiej pobiera składniki pokarmowe i wodę z gleby w porównaniu do np. żyta. Dlatego trzeba jej zapewnić odpowiednia ilość takich pierwiastków jak: - azot, - fosfor, - potas, - wapń, - magnez, - siarkę, - bor, - miedź, - żelazo, - mangan, - molibden, - cynk. Szczególny niedobór wykazuje w przypadku miedzi i manganu (najczęściej w glebie świeżo wapnowanej lub przy pH gleby powyżej 6,5). Prawidłowe nawożenie – fosfor, potas i magnez Aby uzyskać jak najlepszy efekt uprawy pszenicy trzeba zadbać o jej właściwe nawożenie. Jeśli nie reaguje dobrze na obornik, to wówczas przygotowanie roli pod siew będzie na pewno utrudnione. Jeśli w glebie znajduje się za mało magnezu, to wówczas najlepiej uzupełnić ją o wapno magnezowe. W przypadku zbyt kwaśnej gleby zaleca się z kolei zastosowanie wapna węglanowego lub tlenkowego na ścierń. Miesza się je kultywatorem albo wykonuje podorywkę. Kolejnym krokiem jest natychmiastowe bronowanie. Najbardziej efektywne jest nawożenie pszenicy fosforem i azotem. Znaczenie ma także potas i magnez. Fosfor to pierwiastek, który odpowiada za rozwój systemu korzeniowego. Jest on wręcz niezbędny w momencie, kiedy młoda roślina przestaje wykorzystywać substancje zapasowe zgromadzone w ziarniaku. To etap, na którym rozwijający się system korzeniowy zaczyna stopniowo pobierać składniki pokarmowe zarówno z wody, jak i z gleby. Mając dostarczoną odpowiednią dawkę wchłanianego fosforu, zapewnia się prawidłowy rozwój młodych korzeni. Jeśli roślina nie otrzyma odpowiedniej ilości tego pierwiastka, to może ulec skarłowaceniu. W wyniku jego doboru wykształcają się małe kłosy, zawierające źle wypełnione ziarna. Największe zapotrzebowanie zbóż na potas przypada na okres strzelania w źdźbło. Intensywnie wówczas poszukują składników pokarmowych, w tym także potasu. Rośliny pobierają go wówczas z całej części gleby przerośniętej korzeniami. Równocześnie osiągają maksymalną wielkość systemu korzeniowego. Na tym etapie wzrostu pierwiastek ten decyduje o wytworzonej biomasie wegetatywnej, a pobierany azot i inne składniki pokarmowe - o strukturze plonu. Nieodpowiednia ilość potasu oznacza drobne kłody oraz małe i pomarszczone ziarno. Jeżeli natomiast chodzi o maksymalne pobieranie magnezu, to wypada ono na okres pomiędzy kłoszeniem a pełnią dojrzałości ziarna. Objawem braku tego pierwiastka jest silna chloroza najstarszych liści. Pojawia się na początkowo na ich szczycie i brzegach, a następnie na całej powierzchni. Równocześnie może zauważyć również rdzawe, zasychające plamki. Kwestia wielkości dawek fosforu, potasu i magnezu zależy głównie od zawartości przyswajalnych składników w glebie, przyorania lub nie plonu ubocznego przedplonu oraz realnego do uzyskania na danym polu plonu ziarna. W przypadku gleb o średniej zawartości przyswajalnego fosforu, potasu i magnezu po przyoraniu plonu ubocznego przedplonu dawki składników może to wyglądać np. tak: - oczekiwany plon 6 t/ha – 55 kg P2O5/ha, 60 kg K2O/ha i 20 kg MgO/ha; - oczekiwany plon 8 t/ha – 70 kg P2O5/ha, 80 kg K2O/ha i 25 kg MgO/ha; - oczekiwany plon 9 t/ha – 80 kg P2O5/ha, 90 kg K2O/ha i 30 kg MgO/ha; - oczekiwany plon 10 t/ha – 90 kg P2O5/ha, 100 kg K2O/ha i 30 kg MgO/ha. Trzy dawki azotu Jak poprawić plonowanie, zwłaszcza kiedy np. siew odbył się w niezbyt sprzyjających warunkach, co przełożyło się na słabszy rozwój roślin, a w konsekwencji może odbić się na wysokości plonów? W takiej sytuacji raczej nie uniknie się tematu nawożenia, aby zapewnić pszenicy warunki, które pobudza ją do krzewienia. Na początek można zaaplikować dawkę uderzeniową azotu przed ruszeniem okresu wegetacji. Jeśli się tego nie dokona, wówczas proces krzewienia może zostać nieodwracalnie zaburzony. Najbardziej przyswajalną formą nawozu przez rośliny jest azot w formie azotanowej. Ma pozytywny wpływ na gospodarkę hormonalną pszenicy oraz pobudza jej proces krzewienia. Po startowej dawce azotu (wynoszącej ok. 80-90 kg N/ha) powinna być podana kolejna – zwiększona o ok. 20 kg N/ha w fazie strzelania w źdźbło. Lepiej jej nie opóźniać, gdyż wówczas powstanie niewielka liczba produktywnych pędów bocznych. Jeśli pogoda będzie dopisywać, to wówczas można podać jeszcze trzecią dawkę azotu, której działanie wpłynie na zwiększenie masy ziarniaków oraz znajdującego się w niej białka i glutenu. Po raz trzeci azot można zaaplikować w okresie od fazy wysunięcia liścia fagowego do kłoszenia. Wówczas zalecana to ok. 20-60 kg N/ha. Warto jeszcze dodać, że niedobór azotu w glebie sprawia, że rośliny są blade, rosną wolno i słabo się krzewią. Z kolei kłosy są małe, ziarno – źle wykształcone. W praktyce rolniczej często można spotkać z nadmiernym stosowaniem tego składnika pokarmowego. Wówczas rośliny wyróżniają się ciemnym zabarwieniem, zbyt bujnym wzrostem i silnym krzewieniem. W przypadku form ozimych zbóż wpływa to na ich mniejszą odporność na wymarzanie. Natomiast wiosną i latem nadmiernie wydłużają się źdźbła, występuje częściej rdza zbożowa i mączniak. Trwa również dłużej okres dojrzewania zboża. Dokarmianie dolistne Oprócz tego wczesną wiosnę pszenicę zabezpieczyć warto jeszcze dodatkowo saletrą amonową lub mocznikiem. Jeśli bowiem panują niskie temperatury, wzrost zboża jest jeszcze powolnym, to wtedy azot z mocznika będzie znacznie łatwiej przyswajalny przez rośliny. W osiągnięciu dobrego plonu przyda się także siarka. Bez jej udziału efektywność nawożenia azotem będzie praktycznie żadna. W przypadku zbyt małej wilgoci może okazać się, że trzeba będzie wprowadzić w życie dokarmianie dolistne mocznikiem. Taki zabieg warto wykonać co najmniej dwukrotnie. Pierwszy raz oprysk zalecany jest w końcu fazy krzewienia. Roztwór zawierać powinien 15% roztwór mocznika oraz nawóz miedzią, manganem, molibdenem i borem. Drugi oprysk z kolei najlepiej wykonać w końcowej fazie strzelania w źdźbło. Wówczas używa się 5-6% roztwór mocznika wraz z nawozem dolistnym, manganem i borem. Oba te terminy są niezwykle ważne, jeśli chodzi o uzupełnianie różnych mikroskładników, które wpływają na przemiany azotu w roślinach oraz jakość ziarna. Dokarmianie dolistne mocznikiem, manganem i do 50 g/ha borem warto także stosować w fazie kłoszenia, zwłaszcza podczas suchego lata. Odporność na mróz, choroby itd. Dzięki prawidłowemu nawożeniu pszenicy fosforem i potasem zyskuje ona odporność na choroby, mróz, niedobór wody oraz wyleganie. Ma to też znaczenie w zakresie wypełniania ziarna, równomiernego dojrzewania oraz reagowania rośliny na nawożenie azotem. W ten sposób zwiększa się plon i jakość ziarna. Raczej nie zaleca się tylko i wyłącznie stosować nadmiernie lub jednostronnie samego azotu, bo w ten sposób mogą pojawić się różnego rodzaju choroby lub szkodniki. Nie warto też zaniedbywać nawożenia mineralnego jesienią, bo tylko w ten sposób już od samego początku wegetacji rośliny mogą być dobrze zaopatrzone w składniki pokarmowe, przede wszystkim w fosfor i potas. Pierwszy decyduje o wzroście systemu korzeniowego, a wspólnie z potasem uodparnia roślinę na niskie temperatury. Zapotrzebowanie na składniki mineralne i zasobność gleby Aby nawożenie pszenicy było efektywne, powinno uwzględniać zapotrzebowania roślin na składniki mineralne oraz zasobności gleby. Zamiast uwzględniać tylko pierwszy z elementów, bazując na ogólnych tabelkach i sypać nawozy „na oko”, dobrze jest wykonać analizę gleby. Ponadto przy ustalaniu nawożenia przedsiewnego warto uwzględnić składniki dostarczone do gleby przez przeorane resztki pożniwne czy zastosowanie nawozów naturalnych. Przy ostatecznej decyzji o zastosowaniu nawozów, lepszym rozwiązaniem może okazać się sięgnięcie po te, które są wieloskładnikowe. Wówczas zapobiegnie się występowaniu chorób fzjologicznych, wynikających z niedoboru pierwiastków pokarmowych w glebie. Warto też czynność nawożenia wykonać dokładnie i równomiernie na całym polu. Zdarzają się bowiem takie przypadki, że część fragmentów jest w ogólnie nienawożonych albo wręcz przeciwnie – nawóz na te pasy trafł podwójnie. W ten sposób z pewnością nie szanuje się własnej pracy. (rup) Co znajdziesz w artykule? Pod co stosować obornikTermin stosowania oraz dawka obornikaWpływ nawożenia obornikiem na plon roślinWażny termin stosowania obornikaTermin przyorywania obornikaNa jaką głębokość przyorać obornikOgraniczenia stosowania obornika według Ustawy o nawozach i nawożeniu Autor: mgr inż. Agnieszka Zawieja, Uniwersytet Przyrodniczy w Poznań Prawidłowe nawożenie obornikiem ma wiele zalet pod względem rolniczym: poprawa właściwości fizyko-chemiczno-biologicznych gleby, dobra reakcja roślin, zwyżka plonów i niższe koszty nawożenia w porównaniu z nawożeniem mineralnym. Wśród korzyści ekologicznych należy wymienić: niższe zanieczyszczenie środowiska, zagospodarowanie nawozu, który inaczej byłby uciążliwym odpadem produkcji rolniczej. Pod co stosować obornik Obornik stosowany jest przede wszystkim pod rośliny okopowe (buraki cukrowe, pastewne oraz ziemniaki) i kukurydzę, gdyż wykorzystują one najlepiej zawarte w nim składniki. Sprzyja temu uprawa w szerokiej rozstawie oraz stosowanie intensywnych zabiegów pielęgnacyjnych, które stwarzają tym samym dobre warunki dla mineralizacji nawozu organicznego. Obornikiem można nawozić rzepak i niektóre warzywa. Jednak wymienione rośliny dają równie dobre plony wyłącznie na nawozach mineralnych, toteż obornik pozostawia się zwykle tylko dla buraków, ziemniaków i kukurydzy. Termin stosowania oraz dawka obornika W przypadku trwałych użytków zielonych najlepszym terminem stosowania obornika jest końcowy okres wegetacji roślin, czyli późna jesień w dawce 20– 30 ton/ha w cyklu 3–4 letnim. Nie stosuje się na ogół pod zboża, choć w słabszych stanowiskach może być wnoszony, np. pod pszenicę – w dawce 15–20 t/ha. Nie powinien być natomiast stosowany pod jęczmień browarny oraz rośliny z rodziny motylkowatych (koniczyny, lucerny, strączkowe) oraz rośliny o małych potrzebach pokarmowych, a przy tym łatwo wylegające, np. grykę, len. Należy pamiętać, że zgodnie z Ustawą o nawozach i nawożeniu ( z 2003 r., nr 4, poz. 44) rocznie w nawozach naturalnych można dostarczyć maksymalnie 170 kg N/ha, co w przeliczeniu na obornik daje ok. 34 t/ ha. Ograniczenia co do ilości stosowania nawozów naturalnych zostały wprowadzone w celu ochrony środowiska. Chodzi głównie o ochronę gleb i wód przed zanieczyszczeniem azotem i fosforem, gdyż te składniki, oprócz cennych podstawowych właściwości plonotwórczych, stanowią potencjalne i poważne źródło zanieczyszczeń rolniczych gleb i wód. Najlepsze efekty produkcyjne, jak wykazano w licznych doświadczeniach polowych, uzyskuje się na łącznym nawożeniu organicznym i mineralnym. Nawozy organiczne korzystnie wpływają na właściwości gleb i są źródłem wszystkich składników pokarmowych. Jednak ilość tych składników jest niewystarczająca do otrzymania wysokich plonów, dlatego nawożenie mineralne ma decydujące znaczenie w produkcji biomasy roślinnej (tab. 1). Wpływ nawożenia obornikiem na plon roślin Ważny termin stosowania obornika Ustalenie zasady stosowania obornika pod rośliny decyduje jednocześnie o terminach jego przyorania. Obornik można aplikować w różnych okresach: letnim (pod rzepak, pszenicę ozimą, a nawet niektóre międzyplony przeznaczone na nawóz zielony), jesiennym (pod buraki, warzywa, wczesne ziemniaki, kukurydzę) wczesnowiosennym (pod późne ziemniaki, kukurydzę, niektóre warzywa). Z reguły lepsze wyniki daje letnie lub wczesnojesienne wniesienie obornika. Termin przyorywania obornika Termin przyorywania obornika jest również uzależniony od rodzaju (składu mechanicznego) gleb, ukształtowania terenu i warunków klimatycznych. Ogólnie rzecz biorąc, na glebach cięższych jesienne nawożenie obornikiem daje lepsze efekty od nawożenia wiosennego, natomiast na glebach lekkich lepsze efekty daje wiosenne stosowanie. Na glebach lekkich, zwłaszcza położonych na dużych skłonach i w rejonach o dużej ilości opadów atmosferycznych, rozkład obornika jest szybki i po jesiennym zastosowaniu występuje silne wymywanie azotu i częściowo też potasu. Na glebach cięższych rozkład obornika odbywa się powoli, a lepsze właściwości sorpcyjne tych gleb ograniczają nadmierne wymywanie składników. Najlepsza pora na rozprzestrzenianie obornika to dzień bezwietrzny, pochmurny, a nawet lekko dżdżysty, ponieważ wtedy zachodzą najmniejsze straty azotu do atmosfery (w postaci amoniaku). Wywóz obornika powinno zaczynać się od najstarszej pryzmy, nie biorąc pod uwagę warstw poziomo, ale w przekroju poprzecznym od góry do dołu, aby obornik był bardziej wyrównany, o jednakowej wartości nawozowej. Stosowany nawóz organiczny powinien być dobrze przefermentowany, nie słomiasty, by dodatkowo nie przesuszać gleby i w miarę szybko udostępnić roślinom zawarte w nim składniki pokarmowe w wyniku mineralizacji przez mikroorganizmy. Przyoranie świeżego obornika o dużej ilości słomy może wywołać zniżkę plonów. Nie zaleca się na ogół stosowania obornika w latach, kiedy planowane jest wapnowanie, gdyż wapń przyśpiesza rozkład (mineralizację) obornika, powodując przy tym pewne straty azotu, a także uwstecznienie fosforu. Jeśli jednak obydwa zabiegi muszą zostać wykonane, to nawozy wapniowe należy wywieźć na ściernisko, zaś obornik późną jesienią lub wiosną w odstępie czasowym minimum 6 tygodni. Wymieszanie nawozu z glebą należy przeprowadzić w sposób najszybszy z możliwych (zaleca się termin maksymalnie 12 godzin od zastosowania) z uwagi na to, że znaczna część amoniaku ulatnia się w ciągu pierwszych 12 godzin od zaaplikowania na polu. Im szybciej obornik zostanie wymieszany z glebą, tym straty azotu będą mniejsze. Późne przyoranie obornika powoduje obniżenie jego wartości nawozowej, przekładając się tym samym na zmniejszone plony rośliny uprawnej (wykres 1 i 2). Na jaką głębokość przyorać obornik Przykrycie masy organicznej ciężką, mokrą glebą zamyka dostęp do powietrza, a w takich warunkach obornik rozkłada się długo – gnije i pleśnieje. Proces gnicia oznacza, że nie odkładają się w glebie związki humusowe tworzące próchnicę. Powstają one bowiem tylko z materii organicznej podlegającej humifikacji, a nie z masy nawozów mineralnych. Obornik powinien być przyorany na taką głębokość, aby w ciągu okresu wegetacyjnego mógł on w znacznym stopniu ulec rozkładowi. Optymalna głębokość przykrycia obornika zależy od zwięzłości gleby, okresu stosowania obornika i stopnia jego dojrzałości, czyli przefermentowania nawozu w czasie przechowywania. Ze względu na duże tempo mineralizacji na glebach lekkich (kilka tygodni) obornik powinno stosować się w mniejszych dawkach (15–20 t/ha), ale częściej (co 2 lata), z przyoraniem na głębokość 18–22 cm. Na glebach cięższych rozkład nawozu trwa kilka miesięcy, dlatego zaleca się nawozić obornikiem odpowiednio wczesną jesienią z przyoraniem, a najlepiej wymieszaniem na głębokość kilkunastu centymetrów. Należy pamiętać, że zbyt głębokie przyorywanie obornika utrudnia jego rozkład, natomiast zbyt płytkie przyspiesza. Wartość ta zależy również od dawki obornika: im więcej masy zostaje przyorana, tym głębsza musi być praca pługa. Głębsze przyoranie na glebach lżejszych wynika z zapewnienia do rozkładu nawozu większej ilości wilgoci, natomiast ilość powietrza jest tam wystarczająca, a nawet zbyt duża, przez co jego rozkład w tym miejscu następuje zbyt szybko, a niewielkie ilości cząstek koloidowych ograniczają kumulację humusu. Ważne jest także równomierne rozmieszczenie nawozu na polu, co znacznie ułatwia jego przyoranie/wymieszanie z glebą. Ograniczenia stosowania obornika według Ustawy o nawozach i nawożeniu Poprawne stosowanie obornika ogranicza straty składników pokarmowych, wpływa na plon nawożonej nim rośliny oraz korzystnie oddziałuje na glebę i środowisko. Obornik należy aplikować pod rośliny okopowe i kukurydzę, w dni pochmurne, jak najszybciej trzeba go wymieszać z glebą, aby ograniczyć straty azotu. Podczas aplikacji obornika powinno się pamiętać o przestrzeganiu zasad dobrej praktyki rolniczej. Wczesnowiosenne nawożenie zbóż ozimych ma zdynamizować ich wzrost i rozwój w tym okresie. Jest to szczególnie ważne w tym roku z uwagi na niesprzyjające warunki wegetacyjne jesienią. Jesień mieliśmy początkowo bardzo suchą i ciepłą (wrzesień), a następnie chłodną i mokrą (październik). Zakłóciło to terminowe siewy zbóż ozimych. W zdecydowanej większości gospodarstw były one znacznie opóźnione. Już w połowie listopada średnia dobowa temperatura powietrza spadła poniżej 5°C, czyli dla ozimin rozpoczęła się zima. Tak wcześnie rozpoczynającej się przerwy wegetacyjnej nie notowaliśmy od kilku lat. Kilka ciepłych dni w grudniu przerwało ten stan i oby nie było przyczyną rozhartowania roślin. Na razie to jedynie obawa, o tym, czy faktycznie do niego doszło, dowiemy się wiosną. Ogólnie oziminy nie osiągnęły fazy krzewienia, tym samym stężenie cukrów prostych w komórkach jest niskie, a to oznacza niewielką odporność roślin na działanie mrozu. Należy się zatem liczyć z przerzedzeniem plantacji i licznymi uszkodzeniami mrozowymi u tych r oślin, które przetrwają. SŁABE ŻNIWA? NIEKONIECZNIE Czy przewidywany pesymistyczny wariant stanu plantacji wiosną jest równoznaczny ze słabymi tegorocznymi żniwami? Nie sposób odpowiedzieć jednoznacznie, ponieważ wysokość plonu zbóż warunkują 3 elementy: obsada kłosów na m2, liczba ziarniaków w kłosie i masa tysiąca ziarniaków. Z tego względu braki w obsadzie kłosów mogą być przynajmniej częściowo rekompensowane przez większą liczbę ziarniaków w kłosie czy też ich większą masę. Wymaga to jednocześnie sprzyjającego układu warunków pogodowych (nie mamy na to wpływu), jak również dobrej zasobności gleby we wszystkie niezbędne składniki pokarmowe. Pobieranie głównego pierwiastka plonotwórczego, jakim jest azot, jak i jego przetwarzanie w plon uzależnione jest od dobrego odżywiania roślin zarówno w makro- (fosfor, potas, magnez, siarka), jak i mikroskładniki (głównie w miedź, mangan i cynk). Zatem plantacje będą wymagały pieczołowitej opieki od pierwszego momentu wznowienia wegetacji. DUŻO AZOTU NA START Tegoroczne rzadkie zasiewy wymagają wysokiej, uderzeniowej dawki azotu w momencie ruszenia wegetacji. Wyliczenie jej nie jest trudne. Zacząć należy od ustalenia średniego plonu, np. pszenżyta ozimego z ostatnich 5 lat. Przyjmijmy, że wynosił on 5,5 t/ha. Zatem rośliny muszą pobrać do wydania go 5,5 x 28 kg N/ha (średnie pobranie azotu na tonę ziarna) = ok. 155 kg N/ha. Od tego odejmujemy 20 kg N (tzw. azot mineralny), które rośliny uzyskają z gleby lekkiej. Do rozsiania jest więc 135 kg azotu, które dzielimy na 2 dawki. Rośliny w momencie ruszenia wegetacji powinny otrzymać ok. 80 kg N/ha (60 proc. całości) i 55 kg N/ha, gdy rozpocznie się faza strzelania w źdźbło. W wypadku pszenicy ozimej sposób wyliczenia wysokości nawożenia azotowego przedstawia się identycznie. Zmianie ulegają jedynie dwa parametry. Pierwszy związany jest z pobraniem jednostkowym N na tonę ziarna. W przypadku pszenicy ozimej wynosi on 30 kg N/t nasion. Drugi związany jest z glebą i ilością N mineralnego dostępnego dla roślin. Gatunek ten uprawiany jest na glebach lepszych, a więc i bardziej zasobnych w ten pierwiastek, dlatego na glebach lekkich, ale w dobrej kulturze, można założyć, że do ich dyspozycji jest 30 kg N/ha, a na średnich 50 do nawet 60 kg N/ha - na stanowiskach po rzepaku ozimym. Inny jest też rozkład nawożenia azotowego w trakcie wegetacji. Składnik ten należy podać w 3 porcjach: pierwsza z chwilą ruszenia wegetacji (60 proc.), druga to początek strzelania w źdźbło - wyczuwalne I kolanko (30 proc.), trzecia od wywinięcia liścia flagowego do początku kłoszenia (10 proc.). W rejonach nawiedzanych przez susze majowe wskazane jest wcześniejsze zastosowanie III dawki nawozu, tj. już w fazie liścia podflagowego. Zadaniem dawki startowej azotu jest w pierwszej kolejności pobudzenie roślin do krzewienia (w roku obecnym również ich regeneracji) i dostarczenie tego składnika w takiej ilości, aby mogły wytworzyć odpowiednią liczbę źdźbeł kłosonośnych. Dawka startowa azotu powinna nie tylko ilościowo pokryć potrzeby pokarmowe roślin, lecz także uzupełnić zapas glebowy tego pierwiastka. Zależy nam na uzyskaniu takiej koncentracji tego składnika w roztworze glebowym, aby rośliny mogły sprawnie go pobierać. Żeby było to możliwe, wskazany jest pewien nadmiar składnika w glebie w stosunku do potrzeb, który powinien być tym większy, im rośliny mają słabiej rozwinięty lub mocniej uszkodzony system korzeniowy. Z tego właśnie wynika konieczność wyższej w tym roku dawki startowej. SALETRA AMONOWA MILE WIDZIANA Przy wyborze nawozu azotowego należy kierować się nie tylko ceną czystego składnika, lecz także jego formą chemiczną, która rzutuje na szybkość działania, oraz zawartością składników drugoplanowych, np. magnezu czy siarki. Jest to szczególnie ważne w tym roku, gdy oziminy są słabo rozkrzewione i przewidywana jest regeneracja uszkodzeń mrozowych u wielu roślin. Zatem gdy azot będzie potrzebny "od zaraz", zastosowanie mocznika nie będzie najlepszą decyzją. Zdecydowanie lepszym rozwiązaniem jest zastosowanie saletry amonowej, w której część azotu ma postać NO3-, która pozostając w roztworze glebowym, jest łatwo dostępna dla roślin, a ponadto oddziałuje na ich gospodarkę hormonalną, co przyspiesza procesy regeneracji i wzrostu. Artykuł pochodzi z wydania 1/2017 miesięcznika "Farmer" © Materiał chroniony prawem autorskim - zasady przedruków określa regulamin.

nawóz na pszenice na wiosne